Ponad połowa podpisów zakwestionowana. Banaś żąda ponownej weryfikacji
Komisja zakwestionowała 3096 spośród 5648 złożonych podpisów poparcia. Banaś zapowiada odwołanie i domaga się ponownej weryfikacji podpisów.
Banaś: Budzi to nasze poważne wątpliwości
Banaś odniósł się do decyzji komisji we wpisie opublikowanym na X. Zakwestionował przede wszystkim liczbę odrzuconych podpisów. – Tak ogromna liczba zakwestionowanych podpisów budzi nasze poważne wątpliwości. Za każdym z nich stoi konkretny mieszkaniec Krakowa, który świadomie udzielił mi swojego poparcia – napisał w mediach społecznościowych.
– Nie możemy pozwolić, aby głos tysięcy krakowian został pominięty bez pełnego i przejrzystego wyjaśnienia – dodał Banaś. Skala odrzuconych podpisów jest duża. Komisja zakwestionowała 3096 z 5648 przedstawionych, a więc blisko 55 proc. wszystkich podpisów złożonych przez komitet.
Banaś zapowiedział skorzystanie z dostępnych środków prawnych i próbę podważenia decyzji Miejskiej Komisji Wyborczej. – Skorzystamy ze wszystkich przysługujących nam środków prawnych i odwołamy się od tej decyzji – zapowiedział. Jego komitet chce również, aby zakwestionowane podpisy zostały ponownie sprawdzone.
5648 podpisów. Ważnych zostało 2552
Komitet Banasia zebrał 5648 podpisów, czyli o 2648 więcej niż wymagane minimum. Po ich sprawdzeniu liczba podpisów uznanych za prawidłowe spadła jednak poniżej wymaganego progu. Zakwestionowano 3096 podpisów, a 2552 przeszły weryfikację. W rezultacie do wymaganych 3 tys. zabrakło 448 podpisów. Banaś w swoim oświadczeniu domaga się wyjaśnienia sposobu przeprowadzenia weryfikacji. – Szanujemy instytucje państwa, ale mamy prawo oczekiwać od nich całkowitej transparentności. Krakowianie zasługują na pewność, że każdy podpis został oceniony rzetelnie, a każdy głos potraktowany z należnym szacunkiem – napisał.
Były prezes Najwyższej Izby Kontroli deklaruje, że decyzja komisji nie kończy jego starań o rejestrację kandydatury.